Idę przez zaśnieżony świat
w oknach rozświetlone choinki
a pod nimi upominki.

Radosne, szczęśliwe dzieci.
A tu zimno, mróz, wiatr wieje
i oprócz spadających gwiazdek nic się nie dzieje.

Już nikogo nie widać na ulicy
nawet kota, psa.
Każdy w tym dniu znalazł schronienie, tylko nie ja.

Wszyscy grzeją się w cieple czterech ścian
a ja sama, zmarznięta.
A to przecież święta.

Nagle na mą siną dłoń gwiazdka biała spada
i coś o trzech życzeniach opowiada.
To nie ta bajka – mówię do gwiazdeczki.

W tamtej złota rybka życzenia spełniła.
Mów czego pragniesz – gwiazdka przemówiła.
Bo za chwilę zgasnę. I czar pryśnie.

Pragnę miłości, ciepła rodzinnego
i więcej niczego.
Gwiazdka znika i słyszę pieska szczekanie.

Przytulam się do niego, o, jak ciepło, miło.
Czy to jawa?, czy mi się śniło?
Już dobrze, nie jestem sama.

Mam przyjaciela.

Category: Wszystkie wpisy
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*