Snują się dymy po kartofliskach
– Dziś tych obrazów niewiele
Kiedy październik z wiejskim pejzażem
Pieką kartofle w popiele

Snują się dymy po kartofliskach
– Nać pali ten co bogaty
Bowiem za taki jesienny obraz
Straż Gminna łoi mandaty

No i romantyzm uchodzi z pola
Czym gminną kasę wzbogaca
Pewne jest tylko to że wykopki
To bardzo ciężka praca

Pracę osłodzić może kobieta
Bo choćby nawet nie chciała
Żeby się schylić po kartofelka
Wypina pewną część ciała

Poza kobiety zapracowanej
Tak do natury ją zbliża
Że chłop co od niej odbierał kosze
Zapomniał o bólu krzyża

Ból z krzyża wyjdzie nawet bez maści
A piękny obraz zostanie
Czyli wykopki obok roboty
Przynoszą oczarowanie

Czar kartofliska pomiędzy ludzi
Rozchodzi się jak te dymy
Dotarł jak widać również i do nas
Ubrany w jesienne rymy

Category: Wszystkie wpisy
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*