Któż nie lubił pieszczot lata,
których ciągle było mało.
A już jesień zawitała
zimnem, deszczem powitała.

Spadających barwnych liści,
słońca i radości skąpi.
Tylko szarość, smutek, mglistość
z taką aurą chce zagościć?

Gdzież ta złota polska jesień?
Czyżby o nas zapomniała,
złocistości i czerwienie
swoich sukien pochowała.

Kapelusze kolorowe
gdzieś w szufladach ułożyła,
a brązy cudacznych kulek
w mokrej trawie porzuciła.

Brak spacerów alejkami
w pięknie jesiennej pogody.
Mokre liście pod stopami,
deszcze, wiatry oraz chłody.

Gdzież babiego lata nici
muskujące twarze, dłonie,
delikatne pajęczynki,
grzejące srebrzyste skronie.

Category: Wszystkie wpisy
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*