Woń świeżego kopru dochodzi z ogrodu
Młode ziemniaczki wskakują do gara
Do skwarek na nich czy łyżeczki masła
Zsiadłe mleko w kubku dołączyć się stara

Na stole serweta sztywna od krochmalu
Czeka żeby na niej ustawiać talerze
Z dymiącą miską matka krzyczy oobiaad
I zgłodniała dziatwa do niego się bierze

Za oknem kogut trzepocze skrzydłami
Odstrasza jastrzębie głośnym kukuryku
– Wiejska sielanka można by powiedzieć
Tylko że to wszystko dzisiaj już w zaniku

Jeszcze łany zboża złocą się na polach
Jeszcze nad łąkami śpiewają skowronki
Lecz już na pytanie skąd się bierze mleko
Dzieci odpowiedzą – ono jest z „Biedronki”

Jeszcze tak niedawno łąki prócz zieleni
Wdziewały na siebie czarno-białą szatę
Bo obok trawy ziół i polnych kwiatów
Były w różnej maści zwierzęta bogate

Dzisiaj wieś jest inna inne na niej życie
Idący postęp z czasem wiele zmienia
Ale przecież warto dla nowych pokoleń
Zachować tamte cudowne wspomnienia

Category: Wszystkie wpisy
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*