Pnącze winogrona przytuliło ścianę
Stary dom się cieszy z takiego sąsiada
Fioletowe grona przyciągają smakiem
Łączy je ze słońcem złota autostrada

Życie w środku domu i to obok niego
Z obu stron ściany wydaje owoce
Wino póki rośnie prosi dnie o światło
Zaś ludzkiej miłości potrzebne są noce

Przed domem ogród ubrał się w kolory
Pachnącego groszku malwy i maciejki
Za stodołą wierzba chowa wśród gałęzi
Patykowe gniazdo dla sroki złodziejki

Natura i człowiek żyją tu w symbiozie
Ściana tego domu wcale ich nie dzieli
Mogliby zostać dla innych przykładem
Gdyby za przykład inni brać ich chcieli

Niezakorzenionych nurt czasu porywa
Nie potrafią nigdzie zarzucić kotwicy
Dobrych przykładów nie zauważają
Płyną jak deszczówka po wiejskiej ulicy

Lecz nadzieja na lepsze i ich nie omija
– Tym co przynosi złe trendy pokona
Mądre współżycie zamieni się w wino
Które światu niesie pnącze winogrona

Category: Wszystkie wpisy
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*