Opowiem Ci piękną historię,
Twoich narodzin córeczko.
Chcieli Cię zabić kochanie
wyszarpać z mojego życia,
gdyż miałaś urodzić się chora
niesprawna, brzydka, bez czucia.
Z zespołem Downa, z licznymi wadami,
upośledzona, niepotrzebna nikomu.
Życie Ci dałam i Cię pokochałam.
Na aborcję się nie zgodziłam,
pod sercem Cię nosiłam.
Kochałam Cię przez te dni
gdy byłaś we mnie,
gdy kopałaś i nóżkami wierzgałaś
to było takie przyjemne.

Pojawiłaś się nad rankiem
skończył się ból i cierpienie,
byłaś oczekiwaniem i niespodzianką
byłaś moją córeczką.
Byłaś moim marzeniem
zrodzonym z miłości i w miłości.
Było coś fascynującego,
gdy Cię ujrzałam i przytuliłam.
O bólach zapomniałam
a może wcale ich nie było?

Teraz moja miłość do Ciebie
przerosła me oczekiwania.
Jesteś taka śliczna i kochana.
Inna od wielu dzieci
cudowna moją miłością,
dla mnie najpiękniejsza na świecie.
Moją księżniczką, moim życiem,
moją radością.
Jestem szczęśliwa, gdy Cię przytulam
Gdy widzę jak rośniesz, jak się śmiejesz.
Wczoraj powiedziałaś – mama
Pieska narysowałaś i… mleka nie rozlałaś,
policzyłaś koraliki.
Zrobię wszystko żebyś była szczęśliwa.
Bo prawdziwa miłość nie jest za coś, lecz pomimo czegoś…

Category: Wszystkie wpisy
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
Leave a Reply

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*