Blog Archives

Pamiętam te słoneczniki
Co rosły rzędem przy płocie
– Ich oczy nie bały się słońca
Ich głowy topiły się w złocie

Pamiętam jak ciężkie trzmiele
Zgarniały nektar z ich twarzy
A one po takim zabiegu
Kusiły wyglądem malarzy

more…

Woń świeżego kopru dochodzi z ogrodu
Młode ziemniaczki wskakują do gara
Do skwarek na nich czy łyżeczki masła
Zsiadłe mleko w kubku dołączyć się stara

Na stole serweta sztywna od krochmalu
Czeka żeby na niej ustawiać talerze
Z dymiącą miską matka krzyczy oobiaad
I zgłodniała dziatwa do niego się bierze

more…

Jest pełnia wiosny połowa maja
Świat w apogeum rozkwitu
Ziemia nas darzy gamą kolorów
Lecz skąpi wręcz błękitu

Podobno kiedyś gdy dni wiosenne
Kobierzec z kwiatów tkały
O delikatnym niebieskim kwiatku
Po prostu zapomniały

more…

Skromna drobniutka i piękna
Niewiele do życia jej trzeba
Wystarczy woda w potoku
Odbity w niej skrawek nieba

Błękitny mały kwiatuszek
W sercu go łatwo zachować
Bo pełen jest dziwnej magii
Którą potrafi czarować

more…

Wrześniowe słońce zmieniło makijaż
Czerwony głóg puszcza oko jesieni
Jarzębina z kaliną równie zachwycają
Nić babiego lata na skibach się mieni

W ogrodach astry krzyczą kolorami
Zawsze o tej porze dochodzą do głosu
Wrzosowe wrzosy chwalą się jesieni
Że imię Wrzesień bierze się od wrzosu

more…